poniedziałek, 4 kwietnia 2011

post nr 40 i wielki sprawdzian

wiec jutro pisze test szostoklasisty . jestem w tej grupie osob ktora sie jeszcze nie denerwuje . ale jutro na pewno . uczylam sie i mysle ze umiem . jak obiecalam pdam wam jutro pytania jakie zapamietam . w kiedys tam kiedy dadza ten test do neta dam wam link do niego . oogolnie narazie luzzzzzzz i spokoj a jutro panika hehe . tyle tych testow zrobilam , ze znam je na pamiec . dzisiaj w school ogolnie przygotowywalismy sale na sprawdzian . na angliku poszlismy gdzies lawki wynisic . przenioslam jedna wycielam karteczki i poszlam na korytarz z justyna . na korytarzu gadalysmy z tomkiem i marcelem . ogolnie to bylo wysmiewanie sie , ale lubie takie pogawedki . na jednej przerwie chronilam justyne przed mazurem . najpierw go prowokuje a pozniej on nas goni . raz go walnelam w leb a on powiedzial ze jego leb jest na wszystko odporny . to co w jajo mu przy***olic ? chyba on tego chce . chcial mnie walnac to ja zrobilam swoja mroczna mine i do niegoo " chcesz mnie walnac !? " on potwierdzil ale nie walnal bo chyba sie bal . no coz opowiedzialam wam moj dzien . a jak nie bede przez dlugo p;isac to znaczy ze mam rotawirusa . bo moj kuzyn ma i moja kuzynka sie od niego zarzila a ja z niz przebywalam wiec luzzzz . narazie mi nic nie jest i postanowilam , ze wirus nie przeszkoddzi mi w zyciu i nie bede na niego chorowac i nie boje sie go i mam go w d****ie . ha to jest dopiero podejscie . :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz